Łączna liczba wyświetleń

piątek, 20 października 2023

Łyszkowice -28 października, 1934 r. godzina 15

fot: zbiory NAC -1934 r.

 Niedziela ,28 października 1934 roku ,godzina 15

[...]Przed szkołą tłumy dzieci i rodziców .Przemawia wójt gminy  ,kierownik szkoły p.Bajon ,jeden z gospodarzy ,inspektor szkolny Gilewicz ,kierownik szkoły z Łowicza p.Puchalski .Dzieci popisują się imponującym wprost chórem -dzieło nauczyciela p.Klipperta[...]


fot: zbiory NAC -1934 r


[...]W Łyszkowicach ,osadzie fabrycznej ,na pagórku panującym nad całą okolicą miał stanąć nowy budynek urzędu gminy .Już część materiału była zwieziona .A szkoła mieściła się w sześciu rozrzuconych po osadzie wynajętych ,nieodpowiednich lokalach .I oto rzucono myśl :dom gminny poczekać jeszcze może ,choć to miała być duma gminy -budujemy szkołę.(budżet gminy 70.000 zł) [...]


- ,,Świat ,, nr 40 ,rok 1934 


Ładny gmach ? zagadują obcy.

Stary Księżak o wygolonej ,poważnej ,prawie nieruchomej twarzy .W pasiastych portkach ,w kożuchu ,w kapeluszu przybranym paciorkami.

Ładny ,bo ładny ,mówi wolno ,ale proszę pana ,jak prędko stanęł .Woziliśmy żwir ,kamienie pioch....dosyć sie tu ruszo ,a tako marno była osada...nagle zaczyna pociągać nosem ,dużą chustkę wyciąga z kieszeni kożucha ,uciera nos....po twardej ,jak w drzewie ciętej twarzy starego Księżaka ściekają wielkie łzy ...to dla dzieci.





W dniu 18 lipca 1932 r. Rada Gminy pod przewodnictwem wójta Stanisława Bejdy podjęła uchwałę o wybudowaniu nowego gmachu szkoły w Łyszkowicach. Budowę rozpoczęto 2 sierpnia 1932 r., budynek zaś oddano do użytku 28 października 1934 r.

Do 1921 r. istniały w Łyszkowicach cztery jednoklasowe szkoły powszechne, 2 szkoły gminne (polska i niemiecka) i 2 fabryczne. Na początku roku szkolnego 1921/1922 szkoły te zostały przekształcone w rozwojową siedmioklasową, publiczną szkołę powszechną. Do klas l - 5 uczęszczało ogółem 216 dzieci. Szkoła mieściła się w 3 budynkach szkolnych, gdzie znajdowały się łącznie  4 sale lekcyjne. W roku szkolnym 1922/1923 utworzono szóstą klasę, a liczba uczniów zwiększyła się do 404 dzieci.

W dniu 18 lipca 1932 r. Rada Gminy pod przewodnictwem wójta Stanisława Bejdy podjęła uchwałę o wybudowaniu nowego gmachu szkoły w Łyszkowicach. Budowę rozpoczęto 2 sierpnia 1932 r., budynek zaś oddano do użytku 28 października 1934 r. W dniu Święta Niepodległości 11 listopada 1936 r., szkole nadano nazwę: "7 - klasowa Publiczna Szkoła Powszechna im. Pierwszego Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego w Łyszkowicach". W okresie Polski Ludowej szkoła nie miała swego patrona, aż do 15 czerwca 1984 r., kiedy szkole ufundowano sztandar i nadano nowe imię Józefa Chełmońskiego.

Łyszkowice dnia: 11 listopada 1936 r.

W rocznicę odzyskania Niepodległości ,odbyła się w tutejszej szkole ,mieszczącej się w nowym wspaniałym dwupiętrowym gmachu ,uroczystość nadania nazwy : 

,,7 klasowa publiczna szkoła powszechna im .Pierwszego Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego w Łyszkowicach ''

[...] Uroczystość ta o charakterze niezmiernie podniosłym i patriotycznym ,na obecnych wywarła niezwykle silne wrażenie.

Na uroczystości obecni byli : inspektor szkolny p. Józef Bocheniak ,miejscowe organizacje społeczne: Związek Strzelecki oddział żeński i męski ,Związek Rezerwistów ,Straż Pożarna, oraz liczne grono gości .Na program uroczystości złożyło się:
odegranie hymnu państwowego przez orkiestrę miejscowej Straży Pożarnej, powitanie gości przez Kierownika Szkoły p. Wincentego Bajona (widoczny na fotografii),wręczenie aktu nadania szkole nazwy ,przemówienie inspektora szkolnego, księdza prefekta i ucznia 7-klasy ,odsłonięcie portretu Marszałka w świetlicy szkolnej ,deklamacje i śpiewy dziatwy szkolnej .Na zakończenie odbyło się odsłonięcie Godła Państwa i tablicy z nazwą szkoły oraz odśpiewanie przez wszystkich obecnych ,,Pierwszej Brygady''[...]

Łyszkowice - 11 listopada 1936 r.


Fotografia , dzięki uprzejmości administratora strony

,,Historia Łyszkowice''  @historialyszkowice





W okresie trzech tygodni od 21 października do 11 listopada na terenie powiatu Łowickiego 12 budynków szkół powszechnych wysoko zorganizowanych zostało oddanych do użytku :.Łyszkowice, Nieborów, Kiernozia, Stachlew, Kocierzew, Sobota, Bąków, Popów, Domaniewice, Mysłaków ,Pszczonów .W niedzielę dokonano poświęcenia trzech gmachów .Dziewięć pozostałych rozłożyć musiano na inne dni tygodnia .


niedziela, 15 października 2023

Pałacyk Łowczego (1820 /1830 r.) Skierniewice /Maków

 


Pałacyk dwór ,willa, w której mieszkał  Łowczy, ''Zwierzyńca Carskiego'', który za czasów zaboru rosyjskiego, był jedynym w Polsce ogrodzonym lasem w którym hodowano zwierzęta łowne. 

Budynek znajduje się przy granicy administracyjnej gminy Maków i miasta Skierniewice. Łowczy jak nazwa wskazuje to urzędnik królewski zajmujący się organizacją łowów monarchy. Dzieciom łowczego przysługiwały tytuły odojcowskie. Dla synów był to łowczyc, a dla córek łowczanka. Żony łowczego miały prawo do tytułu odmężowskiego łowczyna.


Pierwotnie las zwierzyniecki wchodził w skład dóbr Kasztelanii Łowickiej w późniejszym czasie  Księstwa Łowickiego , która  należała do arcybiskupów gnieźnieńskich. Uroczysko zostało oddzielane od zwartych kompleksów leśnych już w XII wieku. Było to spowodowane karczowaniem okolicznych lasów pod osadnictwo i pola uprawne. W XVII i XVIII wieku, gdy Skierniewice były rezydencją arcybiskupią , stworzono zwierzyniec, który był miejscem rozrywki oraz dostarczał dziczyzny i nie tylko na stół Pański. Kompleks Zwierzyniec docenili też  urzędnicy zaborców ,szczególnie najjaśniejszej Carskiej Mości -Carów Rosji .O tym, że już wówczas doceniano walory przyrodnicze i łowieckie tego obszaru świadczy fakt, iż trasę budowanej  kolei warszawsko-wiedeńskiej tak zaprojektowano, aby szerokim łukiem omijała las „zwierzyniecki" .Pałacyk łowczego został wybudowany w latach 20/30-tych XIX wieku. Obiekt stanowił  element składowy kordegardy Zwierzyńca Cesarskiego , dobudowany był do bramy prowadzącej do Zwierzyńca. W bryle budynku dominowała  wieża obserwacyjna(strażnica) od strony zachodniej. W latach 1820—1830 Zwierzyniec był terenem łowów królewskich i stanowił własność cesarzewicza W. Ks. Konstantego Pawłowicza oraz jego żony Joanny Grudzińskiej, która nosiła tytuł Księżny Łowickiej. 


Brama wjazdowa do Zwierzyńca przy pałacyku łowczego , okres międzywojenny. 





fot:2017 r.

fot:2017 r.


W drodze na polowanie do ,,Zwierzyńca Cesarskiego '',Cesarz Mikołaj II i cesarzowa Aleksandra Fiodorowna .1899 r.

 fot: K.E. von Hahn 


Z pobytu Ich Cesarskich Mości w Skierniewicach- listopad 1903 rok

W niedzielę, d. 2 (15) listopada, podczas przejazdu o godz. 1-ej po południu przez
Skierniewice do rewiru myśliwskiego „Remiza Skierniewicka", Ich Cesarskie Mości
Najjaśniejszy Pan i Najjaśniejsza Pani raczyli zwiedzić kościół miejski św. Krzyża.
"Wśród bicia dzwonów, Ich Cesarskie Mości, wszedłszy do kościoła, zostali powitani
przez proboszcza parafii ks. Skrzynkowskiego Krzyżem i wodą święconą, po czym
proboszcz wygłosił od ołtarza następującą mowę:
„Wasza Cesarska Mości, Najmiłościwszy nasz Monarcho!
„Jest to Najwyższą łaską Waszej Cesarskiej Mości, że, bawiąc w Skierniewicach, raczysz za każdym razem odwiedzać także nasz kościół skierniewicki, i spadł na mnie z tego powodu wielki honor i szczęście Waszą Cesarską Mość po raz czwarty i Jej Cesarską Mość Najjaśniejszą Panią po raz drugi witać w kościele miejscowym.
„Korzystając z Wysokich odwiedzin Waszej Cesarskiej Mości, uważam za swój obowiązek wyrazić i zapewnić zarówno o moich, jako też mieszkańców miasta i parafii skierniewickiej uczuciach wiernopoddańczych dla Waszej Cesarskiej Mości, błagam przy tym Boga Wszechmocnego, w którego rękach spoczywają losy Panujących i narodów, aby Bóg Wszechmocny dopomagał do pomyślności i błogosławił całemu panowaniu Waszej Cesarskiej Mości dla sławy Cesarskiego Domu Panującego i na szczęście nas wszystkich, wiernych poddanych Waszej Cesarskiej Mości".
Po przemówieniu odprawione zostały modły o zdrowie Ich Cesarskich Mości i całego Domu Cesarskiego, przy czym chór kościelny wykonał Hymn Narodowy. Po ukończeniu nabożeństwa Ich Cesarskie Mości, podziękowawszy proboszczowi, miłościwie pożegnali się z nim.
Obok drogi Najwyższego przejazdu stali ułani Jego Cesarskiej Mości i żołnierze trzech rot Petersburskiego pułku lejb gwardii i stojących w mieście pułków piechoty Tobolskiego i Ostrołęckiego, zebrani tak jak w dniach  poprzednich, dla zobaczenia swego Monarszego Wodza, mieszkańcy miasta i straż ogniowa ochotnicza.
Wśród entuzjastycznych okrzyków uszczęśliwionych Najwyższym przejazdem przez miasto obywateli miejscowych i wojska, Ich Cesarskie Mości z Wielkim Księciem Hesskim i w towarzystwie Wielkiego Księcia Mikołaja Mikołajewicza i Świty, wyszedłszy z kościoła ,udali się dalej na miejsce polowania.(„Warsz. Dniew.").








Polowanie w Zwierzyńcu ,car  Mikołaj II - 1899 r.

Po wojnie uroczysko Zwierzyniec było podzielone na dwie części: pierwsza o powierzchni 355,86 ha, była lasem użytkowanym gospodarczo, druga  o powierzchni około 200 ha, była terenem wojskowym zamkniętym dla cywilów.


sobota, 14 października 2023

...Tu na tych polach, Swe życie złożyli... 1939 rok .pow .Łowicz

Kocierzew wrzesień 1939r.
Zdjęcia ofiarowane do zbioru fotograficznego Janowi Wegnerowi przez Janinę Grabińską z Osieka.

 ,,Ci co tu leżą,

Młodzi wtedy byli ,

Tu na tych polach,

Swe życie złożyli.''  

Bitwa nad Bzurą pozostawiła w powiecie łowickim liczne cmentarze wojenne i kwatery żołnierskie .Mogiły ,,wyrosły'' na łąkach , polach ,przy mostach i groblach ,nad brzegami Bzury i jej dopływów ,obok torów kolejowych i leśnych duktów, przed kościołami ,na placach i w ogrodach. 

Kondukt żałobny - Kocierzew 1939 r.
Zdjęcia ofiarowane do zbioru fotograficznego Janowi Wegnerowi przez Janinę Grabińską z Osieka.

Już od połowy października 1939 roku działała na terenie powiatu łowickiego Komisja Czerwonego Krzyża opieki nad mogiłami polskich żołnierzy .Zajmowała się rejestracją polskich grobów wojennych ,ekshumacją zwłok ,prowadziła dokładną kartotekę poległych ,urządzała pojedyncze kwatery i cmentarze wojenne ,organizowała pogrzeby żołnierskie ,które zwykle zmieniały się w manifestacje patriotyczne .W okresie okupacji niemieckiej ,w rocznicę walk nad Bzurą oraz w dniu Święta Zmarłych ludność troskliwie porządkowała mogiły żołnierskie ,składała wieńce i wiązanki kwiatów ,zapalała znicze i lampki żałobne a do krzyży przypinała szarfy biało -czerwone. Po ustaniu działań wojennych w 1939 r. wójtowie gmin otrzymali polecenie od władz niemieckich, by zebrali od sołtysów wsi informacje o miejscach pochówku żołnierzy zarówno niemieckich, jak i polskich.  Informacje ,wykazy w formie dzienników  ,służyły następnie wspomnianej wyżej Komisji PCK do przeprowadzania ekshumacji.  


Skan  karty takiego dziennika z gminy Jeziorko.

Komisja PCK ,istniała   do marca 1941 r. pamiętnej daty masowych aresztowań przez gestapo na terenie powiatu łowickiego ,represje i aresztowania nie ominęły działaczy PCK.

Odwieczny obowiązek grzebania poległych był ściśle przestrzegany ,ostatnią posługę oddawała okoliczna ludność.Na dużym krzyżu ,postawionym na bezimiennej mogile w kwaterze wojskowej na łowickim cmentarzu kolegiackim ,czułe ręce żołnierskie zawiesiły w 1940 roku order Virtuti Militari oraz tarczę z Orłem Białym i słowami znanej piosenki :

,,Śpij Kolego w ciemnym grobie ,niech się Polska przyśni Tobie...''


zdjęcie z 7 września 1940 r. Groby polskich żołnierzy poległych we wrześniu 1939 r. na cmentarzu kolegiackim (dziś katedralnym) w Łowiczu. Fot. dr Jan Wegner


zdjęcie z 7 września 1940 r. Groby polskich żołnierzy poległych we wrześniu 1939 r. na cmentarzu kolegiackim (dziś katedralnym) w Łowiczu. Fot. dr Jan Wegner



Cytat:  
“Ks. Józef  Wieteska  Moje  wspomnienia  1899-1989”

[...] Jedną z pierwszych wielkich akcji społecznych była ekshumacja poległych żołnierzy polskich z grobów rozrzuconych po polach i łąkach nad Bzurą na jeden cmentarz wojskowy. Akcja prowadzona była pod patronatem Polskiego Czerwonego Krzyża, oddziału łowickiego, na wiosnę 1940 r. W przemówieniu podczas nabożeństwa niedzielnego pod koniec maja przygotowywałem duchowo parafian do przeprowadzenia tej samarytańskiej akcji z uszanowaniem i czcią należną obrońcom ojczyzny. Miejsce na cmentarz dla poległych zostało wybrane blisko kościoła, między Kompiną i Kolonijką. Przez cały czas niestrudzenie czuwali nad kopaniem grobów, zwożeniem ciał, stwierdzaniu tożsamości poległych żołnierzy doktor Kaczorowski z Łowicza i Konstanty Zając. Żołnierze byli chowani w oddzielnych grobach, nad każdym grobem - krzyżyk drewniany, często hełm podziurawiony kulami. Pochowano 254 żołnierzy, wśród nich ppor. rezerwy Franciszka Bielińskiego, nauczyciela ze szkoły w Gągolinie Północnym. Część z pochowanych to nieznani żołnierze. Spis wszystkich złożyliśmy w księdze zmarłych parafii Kompina. Tymczasem przygotowany został duży krzyż dębowy z napisem “Poległym żołnierzom”, który potajemnie wśród ciemności wieczoru został ustawiony na cmentarzu. W towarzystwie nielicznych osób poświęciłem krzyż i cmentarz poległych[...]

Kompina-  Samodzielny cmentarz wojenny żołnierzy Wojska Polskiego poległych we wrześniu 1939 r.
Zdjęcie z archiwalnego zbioru fotografii Jana Wegnera

Kompina-  Samodzielny cmentarz wojenny żołnierzy Wojska Polskiego poległych we wrześniu 1939 r.

( fotografie  dzięki  uprzejmości Grzegorz  Frąsiak ) 

Po latach gen. T. Kutrzeba napisze:” Przechodząc koło grobów żołnierskich nad Bzurą niech przyszli nasi dowódcy sprawiedliwie wspomną, że tu leżą jedni z tych, którzy starali się wykonać niewykonalny w 1939roku obowiązek – obronić Polskę” 

W dniach 14–15 września 1939 r. Kompina była miejscem zaciętych walk z Niemieckim  najeźdźcą, prowadzonych przez 26 Dywizję Piechoty Armii „Pomorze”.12 września wieczorem dywizja pomaszerowała na wschód i do rana osiągnęła rejon Karsznic Dużych. Jeszcze w nocy załadowano na samochody III batalion 10 pp, który około 7.00 znalazł się w Gągolinie Północnym. Batalion wyparł patrole niemieckie za rzekę, a potem zabezpieczył najważniejsze przeprawy od Kozłowa Szlacheckiego do Kompiny. Podczas bitwy nad Bzurą dywizja stała w odwodzie, osłaniając skrzydło Armii „Pomorze” od wschodu. 14 września w ramach ogólnego natarcia Armii dywizja zdobyła Bednary Stare i Bednary Nowe oraz część Karolewa. Na tej linii jej natarcie zostało zatrzymane.

W swoich Wspomnieniach por. J. Domański z 10 pp ,pisze:jh 

„Nieodpowiedzialny rozkaz do odwrotu spowodował rozgoryczenie, nie ma gorszej rzeczy dla walczącego żołnierza na froncie, jak świadomość niepotrzebnie przelanej krwi, niepotrzebnych ofiar, dobrowolnie został oddany zdobyty teren, okupiony krwawymi ofiarami.”
W czasie chaotycznej przeprawy przez Bzurę, wielu z nich pozostało w niej na zawsze. 
”Ciężko rannych układano na nosze, koce lub płaszcze i przenoszono w stronę Bzury. Lżej ranni szli o własnych siłach lub wsparci na ramionach kolegów. Za rzeką czekały wozy , które przewoziły rannych do szpitala polowego w Boczkach. Przygnębiający był to pochód. Skrwawieni i okaleczeni, wykrzywieni bólem, wywoływali w gorączce imiona bliskich, jęczeli przeraźliwie albo skarżyli się cicho, błagając o litość. Często który przestawał dawać oznaki życia, a wówczas go zostawiano na łące między poległymi...”


List napisany w okopie przez kaprala podch. Aleksandra Przeźmińskiego do Mamy w dniu 16 września 1939r.,na kilka godzin przed śmiercią:

„Kochana Mamo!

Jestem w pobliżu Sochaczewa w odległości 6 km. Dowiedziałem się , że Sochaczew został zbombardowany, że wszyscy mieszkańcy zostali ewakuowani. Czy Mama jest w jej liczbie? Czy Fela i Janka są zdrowe? Tyle widziałem nędzy uciekinierów, że na myśl, że z Wami dzieje się to samo, ogarnia mnie rozpacz. Czy macie co jeść? Widocznie przeznaczeniem moim jest zginąć w pobliżu miasta, w którym się urodziłem. Walczę w pobliżu Kompiny ,Dębska. Znów dowiaduję się o zajęciu Sochaczewa przez Niemców. Siedzę w okopie i czekam swojej śmierci. Nieprzyjaciela nie widzę. Jedynie samoloty i artyleria nie dają spokoju. Walczymy z wrogiem niewidzialnym.”

(więcej na stronie https://www.bitwanadbzura.pl/?page_id=63)

Jeden z licznych widoków w Łowiczu 1939 r.

Kondukt żałobny, odprowadzający na miejsce wiecznego spoczynku , bohatera walk wrześniowych, kpt. Józefa Markowskiego, 22 września 1940 r. Zdjęcie z archiwalnego zbioru fotografii Jana Wegnera.



Zdjęcie z archiwalnego zbioru fotografii Jana Wegnera. Pracami ekshumacyjnymi, we współpracy z zarządami gmin, kierowała Komisja PCK Opieki nad Mogiłami Polskich Żołnierzy w Łowiczu pod przewodnictwem Jana Wegnera.


Mogiły polskich żołnierzy poległych we wrześniu 1939 r. na powstałym przy ul. Listopadowej cmentarzu wojskowym w Łowiczu, fot. z 7 grudnia 1940 r. z archiwum fotograficznego Jana Wegnera.



Mogiły ekshumowanych na terenie gminy Bąków polskich żołnierzy, poległych we wrześniu 1939 r., na cmentarzu parafialnym w Zdunach, fot. z 17 listopada 1940 r. z archiwum fotograficznego Jana Wegnera.




Przy mogile st. strzelca 10 pp Stefana Godlewskiego, poległego 14 września 1939 r. pod wsią Zabostów Duży, cmentarz Emaus w Łowiczu, jesień 1940 r., ze zbioru fotograficznego Jana Wegnera.


 ,,Stolica'' - warszawski tygodnik ilustrowany. nr 38 -1968 r.

 
Lata 50 ub.w, miejscowość Chąśno.
Poległym  Żołnierzom młodzież Chąśna. 


{prezentowane wyżej fotografie ,zamieszczone zostały przez członków i sympatyków grupy :
..STARA  FOTOGRAFIA  ZATRZYMAĆ  Czas  Łowicz  i  okolice''}







Samodzielny cmentarz wojenny żołnierzy Wojska Polskiego poległych we wrześniu 1939 r.

,,Wolność krzyżami się mierzy" 


Liczba pochowanych: 342 - Kompina, cmentarz wojenny

BARTOSIAK Franciszek /BIELIŃSKI Franciszek/ BRZEZIŃSKI Jan /CIECHOMSKI Władysław/CIEŚLAK Stanisław/ CYGLICKI Bernard/ DAŃCZAK Jan/ DAŃSKI Alojzy /DARMOSIELSKI Stefan/ DOBIERAŁA Józef/ DORĘGOWSKI Jerzy /DREGIER Wilhelm/ FEDEROWICZ Kazimierz/ FRANCZAK Stanisław/ FUKS Albert/ GAWRYCH Konrad/ HŁUSSA Szczepan /IGNACZAK Antoni /INKOWSKI Jakub /JAGŁA Zbigniew/ JAGODZIŃSKI Bolesław/JÓŹWIAK Stanisław /KALETA Stanisław/ KALINOWSKI Jan /KAMIŃSKI Aleksander/KAPIAK Ignacy/ KĘDZIERSKI Jan/ KĘSY/  KOBIERECKI Szczepan/ KOCEMBA Antoni/ KOLEMBA Antoni/ KROGULEWSKI Antoni /KRÓL  /KUCIŃSKI Andrzej /KUPCZYK Jan/LECHOWSKI Marian /ŁABĘDZKI Stanisław /ŁADZIAK Józef /ŁAZOWIAK Michał /MAJEWSKI Jan /MALIDZKI Jan /MAŁKOWSKI Konstanty /MANOWSKI Roman /MARKOWSKI Ryszard /MAROSZEK Bronisław /MICHALSKI Tadeusz /NIEDLICH Konrad /NOWAKOWSKI Mieczysław /NOWICKI Michał /OCHAŁEK Andrzej /OGRODNIK Dymitr /OLEWSKI Stefan/OSMAŃSKI Wincenty /OSTROWSKI Tadeusz /PĄCZYŃSKI Wasyl /PIASECKI Czesław/PIĘTKIEWICZ Zygmunt /PIŃKOWSKI Adam /PODASZEWSKI Borys /POMAŃSKI Stanisław /POROZÓW  /POZNANTEK /PRZYSTAŁOWSKI Jan /RONTZEL Eryk /SEMPLIŃSKI Bolesław /SIEŃKOWSKI Witold /SIERPOWSKI Julian /SKORPIEWSKI Stanisław /SPRAMUCHO Franciszek /SPRUTYŃSKI Bolesław /STACHOWSKI Stanisław /STANDO Stefan /STAROŃSKI Stanisław /STOIŃSKI Jan /SUJKA Jan /SZYMANIAK Henryk /ŚMIGIELSKI Józef /ŚNITYŃSKI Wacław /TEDOROWICZ Kazimierz /TOKAJ Stefan /TRAWIŃSKI Hieronim /WALCZAK Tadeusz/WILANOWSKI Czesław /WŁODARCZYK Jan /WOJCIŃSKI Bronisław /WOJNOWSKI Marian /WÓJCIK Wacław /WUJCIK Stanisław /ZAGAWA Franciszek /ZAJDLER Szymon/ZIELIŃSKI Stanisław .....


[ https://www.bohaterowie1939.pl/_content.php?a=cementary&itemID=42 ]

czwartek, 12 października 2023

Wybory to taka szkatułka...Bąków 19-01-1947 rok .pow Łowicz

 


,,Młodzieży Robotnicza i Chłopska , drogę masz otwartą ''

,,Chłopi Łowiccy ''

,,Prawo do nauki ,wolność od nieuctwa"

   Ten dzień zapisał się nad Wisłą jako dzień manipulacji i terroru, stając się jednym z mitów założycielskich -  Polski Ludowej.



Wybory do Sejmu Ustawodawczego, komisja obwodowa nr 141 w Bąkowie 

19 stycznia 1947 r .

„Wybory  to  taka  szkatułka :  wchodzi  Mikołajczyk  –  wychodzi  Gomułka ”

Cóż to były za wybory ,  sfałszowane praktycznie na każdym szczeblu komisji wyborczych.
Z oficjalnego komunikatu ogłoszonego przez komunistów wynikało, że frekwencja wyniosła ok. 90 proc., z czego ok. 80 proc. miało głosować na Blok Stronnictw Demokratycznych, natomiast 10,3 proc. na PSL. Oczywiście najwięcej posłów zasiadło z ramienia PPR, na drugim miejscu znaleźli się członkowie PPS, a w dalszej kolejności przedstawiciele Stronnictwo Ludowego i Stronnictwo Demokratycznego. To pozwoliło komunistom zmienić kilka tygodni później konstytucję.
Demokracja na sowiecką modłę. Próbą generalną przed styczniowymi wyborami było przeprowadzone w czerwcu 1946 roku referendum , także sfałszowane, dzięki wykorzystaniu aparatu represji na niespotykaną dotąd skalę. Zwycięstwo komunistów nie byłoby jednak możliwe, gdyby nie pomoc sowieckich „przyjaciół”, a w szczególności przybyłego z Moskwy naczelnika Wydziału „D” Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego (MGB) ZSRS płk. Arona Pałkina oraz jego ludzi (Grupa Pałkina), specjalistów od preparowania dokumentów.

Bąków /19 stycznia 1947 r ./


Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./

Bąków /19 stycznia 1947 r ./



https://dzieje.pl/artykuly.../wybory-19-stycznia-1947-r

https://przystanekhistoria.pl/.../78689,Demokracja-na...

https://polskieradio24.pl/.../2439927,wybory-1947...

Szajka hien cmentarnych -Skierniewice 1937 rok

  Już od dłuższego czasu na cmentarzu w Skierniewicach nieuchwytna szajka złoczyńców — hien cmentarnych okradała groby, zabierając części me...