Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 23 sierpnia 2026

Wizyta gen. J. Hellera 1922 r. - '' Dzień ochotnika w Łowiczu ''

 

''O godzinie 10 rano kompania honorowa 10 p.p ze sztandarem i orkiestrą. pluton honorowy harcerstwa łowickiego, prezydium Obywatelskiego Komitetu Obrony Państwa (Okop), prezydium Komitetu Obywatelskiego i tłumy publiczności oczekiwały na dworcu kolejowym przybycia generała Hallera. Punktualnie o godzinie 10 minut 15 pociąg przybywa na stację Łowicz -Wiedeński ,orkiestra gra:

,,Jeszcze polska nie zginęła''

  Następnie generał przechodzi przed frontem kompani honorowej i harcerskiej odbierając raport.  Po czym  p. Emil Balcer ,pełnomocnik O.K.O.P. wita gen. Józefa Hallera w słowach następujących :

Jako pełnomocnik Obywatelskiego Komitetu Obrony Państwa, tego Komitetu, który jednoczył wszystkie warstwy społeczne ,który łączył wszystkie odłamy polityczne i który pod Twym światłym przewodnictwem Panie Generale, objął całe państwo tak że wszyscy stanęli do pracy pod Twym sztandarem jak jeden mąż. W imieniu tego Komitetu witam Pana Generała, w naszym prastarym prymasowskim grodzie. Witam również w imieniu wszystkich byłych ochotników, którzy pod Twym dzielnym dowództwem, Panie Generale, wyparli wroga z pod stolicy. Ci ochotnicy dla których, Panie Generale, byłeś zawsze dobrym ojcem i opiekunem , z radością i utęsknieniem oczekiwali dnia dzisiejszego, aby z rąk Twych, Panie Generale, otrzymać odznakę, co dla nich będzie wielkim zaszczytem i drogą pamiątką. Na wstępie do naszego grodu składamy, wielkiemu bohaterowi, oswobodzicielowi Warszawy, hołd i cześć.


Emil Balcer 

Po przemówieniach p. Balcera, generał wsiadł do powozu przystrojonego w białe bzy i na czele kompanii szkolnej harcerstwa i tłumów ruszył tryumfalnie w stronę miasta .Tu przy zbiegu ulicy Wjazdowej i Rynku T. Kościuszki, przy bramie tryumfalnej, zebrał się w komplecie Komitet Obywatelski , cechy, związki, szkoły, straże, przeróżne korporacje i cała prawie społeczność naszego grodu i ludność okolicy. Pan Starosta Józef Boxa (Boksa) w krótkich i serdecznych słowach przemówił do p. generała witając w imieniu całego powiatu. Generał , dziękując p. staroście za serdeczne słowa, odpowiedział :

'' widząc tu razem rząd, wojsko i społeczeństwo cieszę się niezmiernie z tego i życzę aby tak zawsze było, a wtedy żadne potęgi Polski nie skruszą.'' [...]


Starosta Józef Boxa (Boksa)

 

Następnie p. generał przeszedł przed frontem cechów, zrzeszeń, szkól młodzieży wiejskiej, straży, inwalidów, kolejarzy i witając się ze wszystkimi, szczegółowo dopytywał o stan każdej korporacji. Po przywitaniu się generał wraz z gośćmi pojechał na śniadanie do pełnomocnika O. KOP. p. E. Balcera. 


 O godzinie 11:30 w Kolegiacie ,ks. prałat Jan Niemira dokonał poświęcenia i chrztu pięknego sztandaru Państwowego Seminarium Nauczycielskiego w Łowiczu. Sztandar trzymał p. profesor Podulka, a rodzicami chrzestnymi byli: p. K. Trawińska ,S. Wilkoszewski ,Br. Bronikowska, i J. Boxa. Kazanie okolicznościowe wygłosił ks. Gralewski ,znany działacz społeczny i kaznodzieja [...]



Po nabożeństwie gen. Haller złożył Wizytę p. staroście i ks. prałatowi J. Niemirze, gdy tymczasem ochotnicy ,szkoły i korporacje ustawiły się w czworobok na Rynku T. Kościuszki. 

 Przybywającego generała przywitał p. Stanisław Grabski (junior) z Walewic imieniu Komitetu Obywatelskiego w słowach następujących:[...]





Generał Józef Haller podczas wizyty w Łowiczu

// https://polona2.pl//







Na dworcu Kaliskim żegnała J. Hellera kompania honorowa 10 pp. ze sztandarem i orkiestrą, harcerze, harcerki, Komitet i tłumy publiczności. Orkiestra gra:

"Jeszcze Polska nie zginęła"

Wojsko prezentuje broń i pociąg rusza pomału w stronę Warszawy, a w duszy pozostaje żal, że tak prędko minął dzień i niema już wśród nas bohatera z pod Kaniowa i Warszawy.

Konar.

Łowicz, 25.5. 1922. ''








środa, 19 sierpnia 2026

Wojsko polskie wkraczające do Łowicza .1945 r.

 


''Po przemarszu wojsk rosyjskich po kilku dniach nastąpił naprawdę radosny przemarsz Wojska Polskiego. Specjalnie dla podkreślenia wielkości zdarzenia wybudowana została wielka brama triumfalna na ul. 3-go Maja obok muzeum. Brama ustrojona zielenią barwami narodowymi flagami. Wzdłuż ulicy mieszkańcy Łowicza , a drogą jadą na wozach konnych naprawdę polscy żołnierze . Koniki małe ,kudłate po jednym lub dwa przy wozie wozy drewniane małe na kołach z obręczami metalowymi lub drewnianymi. Dużo wozów z poboczami plecionymi z wikliny. My młodzi chłopcy oczywiście znajdujemy się obok bramy triumfalnej ,gdyż każdy żołnierz przed przejściem bramy , strzelał długie serie z pepeszy i pojedynczo z karabinów, pistoletów, naganów. Kanonada trwała non stop. Kolumna Wojska Polskiego była bardzo długa . Każdy chłopak i dorośli również pragnęli za wszelką cenę zdobyć ... guzik z munduru żołnierzy polskich. mnie to się udało . Byłem z tego dumny. Mama zaraz zauważyła że orzełek jest bez korony...''

(wspomnienia Bogdan Jankowski) 

Ogólny widok żołnierzy maszerujących ulicami miasta./ A.P.w.Ł /







  

Zakończenie II wojny światowej. Uroczystość na rynku przed gmachem ratusza w Łowiczu. 





'' Dzień podpisania kapitulacji Niemiec zachowałem w pamięci dość dokładnie. Był to piękny majowy dzień , pracowałem z mamą w ogródku przy obecnej ul. 3 Maja (w miejscu byłej stacji benzynowej) Raptem między godziną 12.00 – 15.00 wstrząsnęły powietrzem szybko po sobie następujące detonacje oraz było słychać strzały seryjne z karabinów maszynowych .Przerwaliśmy pracę i po wyjściu na ulicę widzimy biegnących ludzi można powiedzieć powstała mała panika ,po chwili dowiadujemy się że to koniec wojny ,kapitulacja Niemiec .Strzały po pewnym czasie ustały .Ludzie na ulicy uradowani ,dużo politycznej dyskusji. Pracę w ogródku zakończyliśmy ,ja oraz moi koledzy udaliśmy się do miejsca skąd pochodziły strzały armatnie , a było to nie daleko na ulicy Klickiego za zameczkiem przy łąkach okopana była artyleria p. lotnicza , reflektory p. lotnicze ,karabiny maszynowe, armatki zenitówki. Były tam również na łąkach rosyjskie samoloty tzw. kukuruźniki (kilka sztuk) . Lotników i artylerzystów wiele razy odwiedzaliśmy poprzednio , wobec czego po naszym przybyciu szybko dowiedzieliśmy się , że, wieczorem będzie strzelanie na wiwat. Oczywiście przy takiej imprezie nie może nas. „kumpli" z ul. Tkaczew 13. zabraknąć . Wieczorem, całą ferajną z wypiekami na twarzy zameldowaliśmy się w sadzie przyległym do pałacyku . Oficerowie, artylerzyści, lotnicy i inni żołnierze wynieśli, broń wszelkiego rodzaju i zaczęła się kanonada. Najwięcej było ręcznych karabinów, maszynowych (talerzowych) , naboje świetlne , rakiety , pojedyncze strzały armatnie. Erkaemy lufą wsparte na rozwidleniach drzew owocowych , strzały długimi seriami ,cały talerz naboi na 2. 3 razy. Żołnierze podochoceni alkoholem  strzelają i widać u nich również wielką radość. Końce luf erkaemów rozgrzane do czerwoności rzucane na ziemię. Przynoszenie nowych talerzy. nowych erkaemów to nasze zadanie - magazyn otwarty. Lufy gorące - nie można dotknąć . Odnosimy ostrożnie do magazynu. Strzelanie świetlnymi pociskami odbywa się z wielu miejsc w Łowiczu . Długie serie krzyżują się . Strzelający specjalnie kierują serię świetlną na serię pocisków z innego miejsca. Bardzo. bardzo dużo rakiet do oświetlania terenu. dużo rakiet kolorowych . Niebo nad Łowiczem kolorowe ...Kanonada trwała b . długo . Rosjanie przygotowali się d o tego dnia a raczej nocy naprawdę wspaniale . Strzelanina trwała praktycznie całą noc z krótkimi przerwami. Na drugi dzień również strzelano na wiwat ale pojedynczo z karabinów , rewolwerów , rakiet. W sprawie strzelaniny rozumowanie nas - chłopaków z ul. Tkaczew 13 było bardzo proste i chyba logiczne: strzelając dać głośny wyraz radości z zakończenia wojny , pozostałą z wojny amunicję i broń zniszczyć - strzelając bo przecież już nigdy nie będzie potrzebna !!?? ''







niedziela, 9 sierpnia 2026

Wielki dzień w Łowiczu 1948 r.( sztandar i honorowi obywatele)

 


Od wczesnych godzin ze wszystkich stron powiatu zdążały do miasta liczne delegacje społeczeństwa wiejskiego ze sztandarami ,orkiestrami i transparentami . Również ludność miasta w liczbie ponad 10 tys. osób zgromadziła się na miejscowym Stadionie Sportowym, oczekując uroczystej chwili wręczenia przez swoich przedstawicieli sztandaru miejscowej jednostce wojskowej.



Punktualnie o godzinie 10 przybył na stadion, w otoczeniu przedstawicieli władz wojewódzkich, powiatowych, miejskich i organizacji społecznych, przedstawiciel Prezydenta RP ob. Bolesława Bieruta i I - go Marszałka Polski Roli-Żymierskiego, trzeci wiceminister i obrony narodowej gen, Piotr Jaroszewicz .Po Mszy św. dokonana została ceremonia poświęcenia sztandaru, po czym starosta ob. Milanowski wręczył sztandar gen. Jaroszewiczowi. Generał przekazuje z kolei sztandar dowódcy jednostki, a ten chorążemu. W krótkim przemówieniu gen Jaroszewicz stwierdził, wśród niesłychanego aplauzu zgromadzonych, że sztandar ten jest i będzie zawsze symbolem jedności ludu z wojskiem .Zwracając się do żołnierzy, generał stwierdził, że otrzymanie sztandaru z rąk ludzi pracy zobowiązuje do czynów. Budujemy Polskę ładu i sprawiedliwości społecznej. Odbudowy tej nie powstrzyma naszego ludu żadna przeszkoda ,stawiana nam przez wrogów Polski i demokracji . Po przemówieniu odbyła się defilada społeczeństwa powiatu i miasta Łowicza, organizacji oraz licznych grup, przybyłych przodowników pracy z Łodzi. Entuzjazm budziły barwne grupy w ludowych strojach łowickich. W czasie uroczystości posiedzenia Miejskiej Rady Narodowej Rada, wśród ogólnego aplauzu, uchwaliła jednomyślnie przyznanie obywatelstwa honorowego miasta Prezydentowi Bierutowi oraz Marszałkowi Żymierskiemu. Uroczystego wręczenia dyplomów obywatelstwa honorowego przedstawicielowi Prezydenta I - Marszałka, generałowi Jaroszewiczowi dokonał, wśród niemilknących oklasków i okrzyków, przewodniczący M.R.N - ob. Falkowski.

W godzinach przedwieczornych odbył się wielki popis regionalnych zespołów wiejskich pieśni i tańca.


Uroczystość w 36 Łużyckim Pułku Piechoty w Łowiczu z udziałem generała Piotra Jaroszewicza.( Łowicz sierpień 1948 r.)





































36 Łużycki pułk piechoty.  Pułk wchodził w skład 8 Drezdeńskiej Dywizji Piechoty z 2 Armii Wojska Polskiego.




 Sformowany w Siedlcach na podstawie rozkazu nr 8 Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego z 20 sierpnia 1944r.w oparciu o sowiecki etat pułku strzeleckiego nr 04/501. Zaprzysiężenia dokonano 21 października 1944 w Mordach.  

W październiku 1946 r.36 pp został czasowo podporządkowany dowódcy 9 Drezdeńskiej Dywizji Piechoty i działał na terenie województwa rzeszowskiego przeciw oddziałom UPA. Kilka tygodni później wrócił w skład macierzystej dywizji i przetransportowany został do Łowicza. Tam zajął „czerwone koszary”, w których to przed wojną stacjonował 10 pułk piechoty. Rozpoczął służbę garnizonową i szkolenie rekrutów. Na podstawie rozkazu MON . z 30 marca 1949 dowódca 8 DP przekazał 36 pułk piechoty – JW 1784 Łowicz w podporządkowanie dowódcy 2 DP. Tym samym rozkazem prze-dyslokowany został do Lublińca i zakwaterowany przy ul. 15 Grudnia, a później przy Sobieskiego. Rozkazem MON z 4 września 1956 pułk podporządkowano dowódcy 7 Dywizji Piechoty z Nysy. 7 Dywizja w tym czasie reorganizowała się i przejęła nazwę rozwiązywanej 2 Dywizji Piechoty z Częstochowy. W tym samym został skadrowany i przekształcany w 36 pułk zmechanizowany. W kolejnych miesiącach rozwiązany.


Wizyta gen. J. Hellera 1922 r. - '' Dzień ochotnika w Łowiczu ''

  ''O godzinie 10 rano kompania honorowa 10 p.p ze sztandarem i orkiestrą. pluton honorowy harcerstwa łowickiego, prezydium Obywatel...