Na początku października 1954 roku, dokonano włamania na posterunek milicji w Jamnie , skradziono wówczas , granaty F1 i automatyczne karabiny tzw. pepesze . Sprawcy włamania swoje ''fanty'' ukryli w kupie kamieni i cegieł na jednym z podwórek przy ulicy Zduńskiej ,wówczas Bieruta .
Był wtorek 19 października - plutonowy Zdzisław Żwan i kapral Władysław Malinowski zameldowali się na służbę ,po czym udali się do pracy na punkt kontrolny znajdujący się na styku ulicy warszawskiej i poznańskiej ,każdy kierowca przejeżdżający daną drogą miał obowiązek poddać się kontroli w takim właśnie punkcie. Gdy zapadał zmierzch i ruch kołowy na łowickiej szosie ustawał, obaj milicjanci weszli do swojej budki, siadali na małych zydelkach w oczekiwaniu na co raz rzadziej pojawiające się samochody. W pewnym momencie do budki podjechało dwóch chłopców ,którzy oddali serię z karabinu maszynowego w kierunku milicjantów obaj zginęli.
'' Za 40 minut byłem na miejscu i to co zobaczyłem... Ci milicjanci nie byli podobni do ludzi. Zostali tak zmasakrowani, że w ciałach nie dało się rozpoznać niczego ludzkiego .''
Śledztwo wykazało że strzały zostały oddane z karabinu maszynowego PPSz-41 pot. pepesza ,skradzionego z posterunku MO w Jamnie na początku października ,gdzie dokonano włamania.
Do ujęcia sprawców zabójstwa milicjantów w dużej mierze przyczyniała się zabawa w ''chowanego'' w którą pewnego południa bawili się chłopcy przy ul Zduńskiej ,Lech Wróbel, Mieczysław Zieliński, Czesław Szybicki ,Stefan Staszewski i brat jednego ze sprawców morderstwa .
'' ….W pewnym momencie Mietek za załomem muru na posesji przy ut. B. Bieruta nr 27 w schowku wśród cegieł natkną! się na skórzaną teczkę. Wiedziony ciekawością otworzył ją i ...oniemiał. W teczce były 3 granaty, 3 rączki od automatów, 3 długie magazynki i 2 bębny do pepeszy .
Wyskoczył zza muru wrzasnął :
- Chłopaki, nie liczy się !
Stefek wyłaź! Chodźcie wszyscy !
Potem chwyciwszy teczkę
pobiegli na pole. Tu od była się krótka narada....trzeba pójść do swoich do komendanta Milicji Obywatelskiej.''
Jeszcze tego samego dnia aresztowano sprawców morderstwa milicjantów – Jana Czarneckiego i Tadeusza Brzózkę .Jako nieletnich nie skazano ich na karę śmierci. Otrzymali wyroki po 25 lat, wyszli po 12 latach.
''...W dniu 9 grudnia odbyła się w Łowiczu niezwykła uroczystość. Przybył na nią przewodniczący Prezydium Woj. RN, ob. Julian Horodecki, Dzielnym chłopcom , którzy pomogli ująć grasujących na terenie Łowicza bandytów, wręczono upominki. Sala kina „Bzura" - pełna. Robotnicy, nauczyciele, młodzież szkół łowickich, chłopi z podmiejskich wiosek, wiele kobiet. W prezydium obok ob. Horodeckiego i przedstawicieli miejscowych władz zasiedli dzielni chłopcy i ich rodzice. Z dala widać grzywki Mietka Zielińskiego i Stefka Staszewskiego, poważną twarz obywatelki Szybickiej, matki Czesia i głowę ojca Leszka - ob. Władysława Wróbla...''
''...Tysiączne rzesze szły za dwiema trumnami . Setki wieńców niosły delegacje z łowickich, kutnowskich , łódzkich, głowieńskich i wielu innych zakładów pracy. Szły kompanie milicji, młodzież, chłopi. Odprowadzali na cmentarz ·poległych na posterunku bohaterów: pierwsza sekretarz; KW PZPR Michalina Tatarkówna -Majkowska , przewodniczący Wojewódzkiej Rady Narodowej ob. Julian. Horodecki, wojewódzki komendant MO i inni. Wielotysięczny tłum w skupionym milczeniu otacza świeżą mogiłę. Słowa ob. Horodeckiego o potrzebie wzmożenia czujności , o obowiązku pomagania władzom w wykrywaniu wrogów i morderców trafiają głęboko do serc i umysłów. Nad grobem stoją poczty sztandarowe. Wiatr targa czarnymi wstążkami krepy. Wśród szelestu liści i szlochu rodzin pomordowanych milicjantów, rozlegają się dźwięki żałobnego marsza. Rozbrzmiewają karabinowe salwy. Zapada mrok. W budce, którą kilka dni temu przeszyły bandyckie kule, zabijając dwóch bohaterskich milicjantów, objęli służbę ich koledzy. Z sercami · pełnymi żalu po straconych towarzyszach, lecz pełni niezłomnej woli służenia ludowej ojczyźnie spełniają swoje obowiązki. by nie było wypadków, by nie było katastrof...''








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz