Zaprasza widzów na sztukę pt:,,Grzeszki Babuni ''
Łączna liczba wyświetleń
środa, 26 lipca 2023
Teatr w Skierniewicach 1874 r.
niedziela, 23 lipca 2023
,,EDEHOM,, Skierniewice 13 września 1944 r.
W czasie okupacji niemieckiej (1939-1945) na rogu Runku i ulicy Batorego mieścił się duży wielobranżowy sklep niemieckiego przedsiębiorstwa z Gdańska.
W 1939 roku przychody spółdzielni z ograniczoną odpowiedzialnością na poziomie 347 mln Reichsmarks .
SZEF ŁOWICKIEGO GESTAPO - Herberholz Erich :
,,Na terenie miasta i okolicy działa banda na szkodę Wielkiej Rzeszy Niemieckiej i zakłóca spokój ludności polskiej .Za wskazanie śladów bandytów władze niemieckie wypłacą nagrodę w wysokości 100.000 zł.,,
13 września 1944 roku podczas przerwy obiadowej ,w chwilę po zamknięciu sklepu bramą od ulicy Batorego grupa żołnierzy AK -,,Lord''-,,Drab''-,,Loara''-,,Nożyk''-,,Pawełek''-,,Czarny'',dostała się do środka sklepu ,sterroryzowali załogę ,którą umieszczono w jednym pomieszczeniu pod strażą Jana Ospińskiego ps.,,Nożyk''.
W tym samym czasie ,,,Kostek,, z ,,Juhasem ,,i ,,Gromem,, podjechali furmanką pod bramę sklepu wielobranżowego przedsiębiorstwa z gdańska ,,EDEHON'' .Brama była bardzo wąska ,a podwórka nie było .W tym czasie nadjechał samochód wojskowy od strony koszar. Nie mogąc przejechać zablokowaną przez furmankę ulicą zatrzymali się ,dwóch żołnierzy niemieckich wysiadło i przy ich pomocy udało się wepchać wóz i konie do bramy. ,,Kostkowi '' zza pasa spodni wypadł na bruk pistolet ,na szczęście Niemcy tego nie zauważyli . Żołnierzom podziękowano i zamknięto bramę . Załadunek towaru ze sklepu trwał kilka minut o wadze około dwóch ton. Po rekwizycji mienia sklepu i wyprowadzeniu furmanki z bramy , żołnierze pożegnali kierownika i pracowników ,życząc miłego dnia.
(Zabrano tekstylia ,koszule ,buty ,skóry twarde i miękkie oraz maszynę do pisania .)
por. ,,Doliwa '' odwołał ubezpieczanie akcji i wszyscy ,,rozpłynęli się...''
Ubezpieczenie akcji stanowiło 5,, placówek,,.
Pierwsza w zakładzie fotograficznym Witolda Stańczyka , przy ul. Batorego 6 .
Druga w kawiarni -róg Rynku i Senatorskiej.
Trzecia w sklepie -róg Rynku i Gałeckiego.
Czwarta w sklepie -róg Rynku i Batorego/
Piata W sklepie przy ul. Batorego róg Mireckiego.
Zarekwirowany towar przeznaczono , dla zaspokojenia potrzeb partyzanckich oddziałów .
piątek, 21 lipca 2023
„Uroczysko Bażantarnia” gmina Maków.
Dworek rodziny Nemethy na terenie Bażantarni, pocz. XX w.
,,Galeria Staroci i Pamiątek Regionalnych''
Przy drodze prowadzącej z Makowa do Słomkowa , XIX wieku ,część lasu przeznaczono na "bażantarnię”. Bażantarnia należała pod względem administracyjnym do oddalonego o 5 km na wschód ,,Zwierzyńca Królewskiego'', który za czasów zaboru rosyjskiego, był jedynym w Polsce ogrodzonym lasem w którym hodowano zwierzęta łowne.
Gospodarzem Bażantarni był leśnik węgierskiego pochodzenia Karol Nemethy zmarł w roku 1915 r. na zawał serca na widok żołnierzy Pruskich wycinających świerki, które posadził cztery dekady wcześniej .W 9-cio izbowym dworku z gankiem i tarasem, mieszkali Państwo Nemethy i ich gromadka dzieci.
niedziela, 9 lipca 2023
Szpital włościański Księstwa Łowickiego i miejsce ,,Majówek ''(1831-1869)
Osada Kapera od Łowicza na Łyszkowice położona jest w odległości 18 wiorst.
W pośród lasu, w miejscu nader dobrze obmyślanym, plac nowy czyli ,,Kopera'' stało kilka murowanych domów, przeznaczonych na szpital, aptekę, dom dla lekarza, felczera i służby. O koło 1831 r. administracja Księstwa Łowickiego ,w kompetencjach której leżały sprawy zdrowia tutejszej ludności ,utworzyła w osadzie Kapera szpital na 24 łóżka ,utrzymywany kosztem administracji księstwa. Personel szpitala ,jako część kadry urzędniczej zamieszkiwał w Łyszkowicach . Z zatrudnionych lekarzy można wymienić nazwiska :Jan Kęcki, Antoni Porad , Jerzy Sozański . Opieką lekarską otoczeni zostali pracownicy administracji pracownicy cukrowni ,,Irena'', jak również okoliczni włościanie , których bezpłatnie ,,leczono''? Mimo niewątpliwie humanitarnych założeń, szpital ten nie spełniał swojego zadania. Wśród ludności wiejskiej nie było nawyków ani tradycji leczenia chorych. Do szpitala wójtowie kierowali zwykle ludzi ubogich ,parobków, wyrobników lub chorych uciążliwych dla otoczenia, których rodziny chciały pozbyć się z domów. Wielu chorych dowożono do szpitala w stanie agonalnym gdzie wkrótce umierali. Stwarzało to złą renomę dla instytucji i odstręczało zwłaszcza chłopów z najbliższej okolicy od leczenia się, gdyż większość zmarłych w tym szpitalu grzebano z reguły na cmentarzu parafialnym w Lipcach.
| Najprawdopodobniej budynek apteki |
| Najprawdopodobniej budynek apteki |
akta parafii Lipce:
,,Lazaret Kapera - Działo się w Lipcach roku 1839 dnia ósmego marca o godzinie dziesiątej z rana stawili się Stefan Soboczyński posługacz z Lazaretu na Kaperze i Stefan Pryk Włościanin z Bobrowy ,obaj pełnoletni i oświadczyli Nam ,iż Jan Ziółkowski Strażnik ,bezżenny, bezdzietny z Łyszkowic ,a rodowo z Wolborza ,umarł wczoraj o godzinie jedenastej w nocy w lazarecie włościańskim Księstwa Łowickiego na suchoty w czterdziestym roku wieku swego ,zostawiwszy po sobie Matkę Agnieszkę w Łyszkowicach....''
[...]Lecz roku 1864, kiedy wszyscy włościanie przez uwłaszczenie zostali właścicielami swych posiadłości czynszowych, na księstwie, jak wszędzie, upadł obowiązek szczególniejszej o nich troskliwości ze strony byłych ich przedtem panów—dziedziców. To też w kilka lat później ów szpital(1869 r.), który był wyłącznie dla nich, został zniesiony, budynki rozebrane, tylko pozostał po aptece dom jeden, w którym teraz mieszka gajowy.
Administracja księstwa jednak, jakby w zamian za zniesiony szpital na Kaperze, płaci co rocznie pewną sumę na utrzymanie 18 łóżek w szpitalu św. Tadeusza w Łowiczu, wskutek czego szpital stosownie został przekształcony i odtąd ma możność przyjmowania większej liczby chorych[...]
![]() |
| Lata 90 ub, wieku |
czwartek, 6 lipca 2023
Z Łyszkowic do Warszawy -marzec 1941 rok
![]() |
| Łyszkowice 1940 r. |
,,Seuchen-sperrgebiet ! Betreten - verboten,,
(,,strefa ograniczona epidemią! Nie wchodź,,-,,Obszar objęty ograniczeniami epidemicznymi! Wchodzenie - zabronione,,)
[Przez Urzędowego Lekarza zostało stwierdzone ,że nawet po krótkiej rozmowie z żydówką pewien wieśniak ,który już w międzyczasie zmarł ,został zarażony tyfusem .]
...Wjechaliśmy do obiecanego ,,raju,,? Żydówka ,którą wiozłem ,cały czas kłóciła się ze mną ,że za wolno jadę .Tak nie mogła doczekać się tej Warszawy...
W 1940 roku w czerwcu lub lipcu ,Niemcy wydali rozkaz ,aby wszyscy Żydzi zamieszkujący w Łyszkowicach przebywali w jednym miejscu ,na jednej ulicy ,której połowę zagrodzili drutem kolczastym ,tam gdzie mieli swoją bibliotekę, należącą do sieci noszącej imię wybitnego pisarza I. L. Pereca. To miejsce nazywali gettem. Nie wolno im było samowolnie opuszczać tego miejsca.
![]() |
| ,,charakterystyczna opaska,, Łyszkowice 1940 rok. |
W 1941 roku Niemcy ogłosili ,że wszyscy Żydzi mają się stawić w Warszawie ,bo tam jest dla nich dużo miejsca i pracy. Wszyscy Żydzi mieli opuścić Łyszkowice do kwietnia .Uwijali się zatem wszyscy jak mogli ,żeby jak najszybciej stąd wyjechać .Prosili chłopów z okolicznych wsi, żeby ich do Warszawy (oczywiście odpłatnie) wozami zawieźli. Mnie też o to poproszono ,więc się zgodziłem .W marcu ,pamiętam, że to była niedziela ,pojechałem rano do Łyszkowic i pomogłem załadować się czwórce Żydów ( dwoje starszych i dwoje młodszych ).Wyjechaliśmy około dziesiątej przed południem .Około 14 dotarliśmy do Łowicza i tam w pobliżu starej rzeźni zrobiłem postój na popas konia ,bo do Warszawy był kawał drogi -około 100 km. W Łowiczu okazało się ,że jeszcze więcej wozów jedzie do Warszawy w tym samym celu. Ruszyliśmy w stronę Sochaczewa ,gdzie dojechaliśmy już w nocy .W Sochaczewie znów zrobiliśmy postój ,aby konie odpoczęły, po czym ruszyliśmy do Błonia .Było ciemno ,znów zrobiliśmy postój ,żeby konie nakarmić i dać im odpocząć ,bo ludzie mówili ,że do Warszawy jest jeszcze około 30 km. Żydówka ,którą wiozłem ,cały czas kłóciła się zemną ,że za wolno jadę .Tak nie mogła doczekać się tej Warszawy .Gdy ruszyliśmy z Błonia ,było już widno i tak powoli ,krok za krokiem zbliżaliśmy się do stolicy. Słonice już dobrze grzało, kiedy dojechaliśmy do miasta .Na jego granicy stała warta - chcieli przeprowadzić rewizję wozów ,ale Żydzi zrobili składkę i w ten sposób ,przekupując wartowników ,uniknęli przeszukania .Słońce już było na południu ,a końca jeszcze nie było widać .Wreszcie dojechaliśmy do bramy getta. Wartownicy zażądali łapówki ,na co Żydzi oczywiście byli przygotowani. Brama została otwarta .Wjechaliśmy do obiecanego ,,raju,,( takie wyobrażenie o getcie mieli Żydzi ,których wiozłem).Trudno opisać co tam zobaczyłem .Dzieci konały na ulicy ,a ludzi było tak dużo ,że trudno było przejechać .Jechaliśmy dalej ,bo moi pasażerowie myśleli ,że dalej będą czekać na nich z otwartymi ramionami ,ale zdziwili się ,że nikt się nimi nie interesuje i nie wychodzi na spotkanie .Im jechaliśmy dalej ,tym było gorzej, Moi pasażerowie postanowili zamieszkać w starym autobusie ,napotkanym po drodze. Pomogłem im wyładować zabrane rzeczy. Gdy zdejmowaliśmy worki z kartoflami ,jeden z nich się rozwiązał i ziemniaki rozsypały się na ziemię .Wtedy dzieci żydowskie ,przypatrujące się nowo przybyłym, rzuciły się na te ziemniaki i jadły je jak jabłka .Powiedziałem że potrzebna mi woda, aby napoić konie. Zaraz zjawiła się gromada dzieciaków z wodą ,w zamian oczekując chleba, bo zobaczyły ,że mam wielki bochen ,który na drogę upiekła mi matka .Rozdzieliłem cały ten chleb między głodne dzieci .Gdy wyjechałem z Warszawy ,była już szarówka .Do domu dojechałem we wtorek po obiedzie[...]
W okresie międzywojennym w Łyszkowicach mieszkało około 550 Żydów ,zajmowali się głównie rzemiosłem i drobnym handlem. Po wybuchu II wojny światowej do Łyszkowic przybyła też dość znaczna liczba żydowskich uchodźców głównie z Łodzi, Zgierza ,Brzezin Aleksandrowa Łódzkiego, Aleksandrowa Kujawskiego. W maju, czerwcu i lipcu 1940 roku, Niemcy utworzyli getta w powiecie łowickim (Łowicz, Łyszkowice, Głowno , Kiernozia, Bolimów Skierniewice).
Do formalnego tworzenia getta warszawskiego Niemcy przystąpili w sierpniu 1940 r. Podstawą było rozporządzenie generalnego gubernatora Hansa Franka z 13 września 1940 r. oraz wydane przez niego przepisy karno-wykonawcze. Na ich podstawie powstały na przełomie 1940 i 1941 r. odizolowane dzielnice. W dzielnicy żydowskiej koncentrowano wypędzanych mieszkańców okolicznych miasteczek. 2 października 1940 r. dekretem gubernatora dystryktu warszawskiego Ludwiga Fischera formalnie utworzono warszawskie getto. Przygotowywano je już w lutym 1940 r., a już w kwietniu 1940 r. rozpoczęto budowę pięciometrowego muru. Zamknięcie dzielnicy nastąpiło w listopadzie 1940 r.
Ostatnia ofiara - II W.Ś w Łowiczu 1945 r.
Wielu mieszkańców Łowicza w milczeniu odprowadziło 17 letnią Łowiczankę na cmentarz kolegiacki. „Na przełomie października i listopada 19...
-
Na gruncie koszar wojskowych imienia gen. Sowińskiego w Skierniewicach, podczas rozkopywania wałów dawnej strzelnicy, wykryto nieznane do...
-
W styczniu społeczeństwo Łowicza wstrząśnięte zostało bestialską zbrodnią dokonaną na 14 -letniej Justynie Sz., wzorowej uczennicy szkoły ...
-
...Dojeżdżamy do Skierniewic .Każą nam wynosić zaduszonych .Z każdego wagonu .Niektórzy udają nieżywych. W tej ryzykownej grze przegrywają...




















































