 |
| Dziś droga wojewódzka nr 707. |
Sąd
w cytadeli warszawskiej w grudniu 1906 r. zakończył rozprawę
w procesie bandy ,oskarżonej o szereg zbrojnych napadów i o
zamordowanie na szosie pod Skierniewicami ś. p. Maryi Puławskiej ,usiłowanie zabójstwa dr. Stanisława Rybickiego i czynną napaść
na Juliusza Koppa ,któremu zrabowano 1.316 rubli. Sąd skazał na
śmierć przez powieszenie siedmiu mężczyzn i jedną kobietę.
Nadto skazano na dożywotnie ciężkie roboty dwóch mężczyzn.
Świat : pismo tygodniowe ilustrowane poświęcone życiu społecznemu, literaturze i sztuce. R. 1, 1906 nr 21
10 maja
- przed godz. 6-tą wieczorem, na stację Skierniewice w przejeździe
z Warszawy do Paryża przybyła p. Maria Puławska, siostrzenica pp.
Okęckich, właścicieli jednego z największych majątków ziemskich
w powiecie skierniewickim, Nowego Dworu i Babska, małżonka
właściciela dóbr w gub. kaliskiej. Na stację Skierniewice
przyjechał po p. Puławską p. Bronisław Okęcki, 62-letni jej wuj.
Po załatwieniu formalności kolejowych z biletami co do przerwy w
podróży w kancelarii zawiadowcy, p.Okęcki i p. Puławska wsiedli
do wolantu i odjechali szosą rawską w stronę Rawy .Przejeżdżając
przez niewielki lasek na podróżujących napadli
bandyci. Zabrali podróżnym pieniądze i kosztowności. Być może
puściliby ich wolno, gdyby Maria Pułaska nie zaczęła krzyczeć i
żądać zwrotu zrabowanego mienia? 4-ch uzbrojonych opryszków,
którzy strzelając z browningów osaczyli jadących, p. Puławską
zabili na miejscu ,p. Okęckiego zaś ranili 2-ma kulami w rękę
i odebrali mu pugilares z pieniędzmi. Po drodze zdołali oni jeszcze
napaść na powracającego tą samą szosą do Skierniewic, lekarza
Zarządu Księstwa Łowickiego ,63 -letniego, dr. Stanisława
Rybickiego. Dzielny jednakże lekarz mając rewolwer, choć silnie
sam ostrzeliwany przez rozbójników, nie był im dłużnym
,uniknąwszy postrzału zranił jednego z nich.

P. Okęcki, choć
ranny i 62 lata liczący, podjechał wolantem do najbliższej
zagrody włościańskiej, gdzie zawiadomił o napadzie i zarządził
pościg za
bandytami .Zarządzony wczas pościg zdołał ująć trzech bandytów.
Czwarty, ranny, zbiegł.
Świat : pismo tygodniowe ilustrowane poświęcone życiu społecznemu, literaturze i sztuce. R. 1, 1906 nr 22Kronika Sądowa :
W ciągu
dwóch dni warszawski sąd okręgowy na posiedzeniu w cytadeli
rozpoznawał sprawę
bandy rozbójników, którzy w ciągu marca i maja r. b dokonali
szeregu napadów w
Warszawie i pod Skierniewicami. Na ławie oskarżonych zasiedli:
Florian Pruszyński(zwany
„Florek"), Stanisław Szułowicz (zwany „Czerwony"),
Władysław Basiński (zwany„Czarny"),
Ludwik Anasiewicz (eks-kelner),Olga Urbanowiczówna („Odważna"),
Antoni Kabat, Stanisław Głazowski, Adam Malinowski („Rzeźnik"),
Jan Abel i Stanisław Zasion („Parasol").
Banda
dokonała kilkunastu napadów, mianowicie:
-
na mieszkanie Szlamy Wachtera przy ulicy Ogrodowej w Warszawie,
bandyci pod groźbą rewolwerów zrabowali Wachterowi 37 rubli i
zmusili go do wydania rewersu na 75 rubli.
- napadu
na kantor Krajewskiego przy ulicy Ogrodowej w Warszawie; bandyci
sterroryzowali buchaltera
Muzolfa i zrabowali 671 rubli gotówką i 321 rb. wekslami.
-
napadu na mieszkanie artystki Zuzanny Ostrowskiej przy ulicy .
Trębackiej w Warszawie, pod
groźbą rewolwerów napastnicy zrabowali 50 rubli.
-
napadu na mieszkanie akuszerki Wandy Dobrowolskiej przy ul. Kruczej w
Warszawie; zrabowano 1 rubla.
-
napadu na mieszkanie Marii Jaworskiej, szwaczki, na Nowym Zjeździe w
Warszawie, tutaj
nie
zrabowano nic.
-
napadu we wsi Andrzejowie na dom włościanina Witowskiego;
zrabowano 464 rubli
- napadu
na mieszkanie Józefy Rylowej i Heleny Janiszewskiej, zrabowano
rubla.
- napadu
na mieszkanie sołtysa Michała Klamry, we wsi Zieleniec, w po w.
warszawskim; zrabowano 8 rb. w gotówce i 3 pudy szmalcu
- napadu
na mieszkanie Henryka Finkielkrauta w Warszawie; zrabowano 3 ruble.
- napadu
w lesie skierniewickim na Juljusza Koppa. zrabowano 1,316 rubli.
- napadu
na przejeżdżającego przez skierniewicki las doktora Rybickiego
,nie zrabowano nic.
- napadu
na obywatela ziemskiego Okęckiego i żonę obywatela ziemskiego,
Puławską, pod Skierniewicami; Puławską bandyci zamordowali,
Okęckiemu zrabowali pugilares z pieniędzmi.
Przed
północą ogłoszono wyrok, skazujący na śmierć przez
powieszenie:
25-letniego
Stanisława Zasiona, 24-letniego Jana Abla, 19-letniego Adama Malinowskiego,
17-letniego Stanisława Głazowskiego,19 letniego Antoniego Kabata,
17-letnią Olgę Urbanowiczównę, 19-letniego Ludwika Anasiewicza i
19-letniego Władysława Basińskiego. Na roboty ciężkie dożywotnie
skazano pozostałych dwóch członków bandy.- 20-letniego Stanisława
Szułowicza i 33-letniego Floriana Pruszyńskiego .
Sąd
postanowił zwrócić się do warszawskiego generała-gubernatora o
złagodzenie kary
Urbanowiczównie i Anasiewiczowi, którzy przyznali się do
winy.17-letnia krawcowa Olga Urbanowiczówna, kochanka szefa bandy
Stanisława Zasiona, była tak chętna do udziału we wszelkich
napadach, że otrzymała od towarzyszy pseudonim „Odważna”. Swą
odwagą robiła duże wrażenie na kolegach z bandy, do tego
stopnia że jeden z nich, Ludwik Anasiewicz, oświadczył się
pannie Oli ,a po otrzymaniu „kosza” , w odwecie wydał całą
grupę policji i opowiedział o zdarzeniach w lasku Skierniewickim .
Świat : pismo tygodniowe ilustrowane poświęcone życiu społecznemu, literaturze i sztuce. R. 1, 1906 nr 50— Zapewne
wciągnięto panią do bandy podstępem—zagadnąłem.
— Nie
— odrzekła z prostotą; — w roku zeszłym należałam do partii
(wymieniła jedną z partyi skrajnych). Uśmiechała mi się
„bojówka", do której należał i Zasion; z jednej partii
przeszliśmy później do innej; po pewnych refleksjach przyślijmy
do przekonania, że lepiej działać na własną rękę, no i
zaczęliśmy „robotę".
— I
nie żal pani było strwożonych pod wpływem gróźb rewolwerowych
ofiar?
— Do
wszystkiego przyzwyczaić się można...
— Prawdopodobnie
będzie pani zamienioną kara śmierci na dłuższe roboty ciężkie.
— Można
się i tam urządzić przy pewnym sprycie...
— Ale
wątpliwym jest bardzo, aby zmieniono karę śmierci Zasionowi...
— EL.—uśmiechnęła
się ironicznie i machnęła ręką...
Stan
duszy takiej Anglicy nazywają: moral insanity...moralna choroba
„ślepota”
moralna, niezdolność do rozpoznawania dobra moralnego i swoich
moralnych obowiązków.
Ś. p.
Maria z Suffczyńskich Pułaska zmarła dnia 10 Maja tragiczną
śmiercią ręką zbrodniczą zadaną osierociwszy 4 drobnych dziatek
i rodziców, których była jedyną a ukochaną córką.
Ś. p. Maria
urodziła się w 1878 w majątku rodziców swych Ossa w powiecie
Rawskim, odebrawszy staranne wykształcenie wyszła w 17-ym roku
życia za mąż i mieszkała stale na wsi, zyskując w swej okolicy
prawdziwą życzliwość i uznanie wielkimi zaletami serca i umysłu,
gorącą pobożnością i umiejętnym wypełnianiem wszystkich
obowiązków, jakie na niej ciążyły. Była też dzielną
pracownicą na niwie ojczystej, była Polką nie tylko z miana ale
przez gorące ukochanie kraju swego i ludu dla którego starała się
robić wszystko, co tylko było w zakresie możliwości. Miała
dużo inicjatywy, serca i umiejętności w pracy społecznej,
należała do tych nielicznych osób, co umieją i chcą pracować
dla innych. Społeczeństwo straciło w Śp. Marii jednostkę
wybitną, a kółko ziemianek do którego należała członkinię
gorliwą i niezastąpioną, to też żal serdeczny i gorący
pozostanie na zawsze w sercach naszych; dowodem jego był niezwykle
liczny orszak, do którego należała nie tylko rodzina ale sąsiedzi
z pod strzech wieśniaczych, z plebanii i dworów.
W kółku
Ziemianek Rawskich do którego ś. p. Maria należała powstał
projekt uczczenia jej pamięci przez ufundowanie stypendium jej
imienia.
Nie zginęła pamięć o Marii. W miejscu morderstwa, przy pomniku od czasu do czasu palą się znicze.
[droga woj.707]