Miejscowi Księżacy dość długo wspominali że osobiście widzieli Papieża nie będąc w Rzymie ,bo Papież osobiście był w gościnie w ich parafii i udzielał sakramentów i błogosławieństwa .
[ Po śmierci Benedykta XV – 22 stycznia 1922 r. – kardynałowie zebrani na konklawe wybrali byłego nuncjusza w Polsce na papieża.]
W dniu 19 września, przybył z Warszawy do Łowicza pociągiem o godz. 5 popołudniu, aby następnie udać się do parafii Chruślin w dekanacie Łowickim, J. E. Mons.Achilles Ratti, Wizytator i Protonotariusz Apostolski w Polsce. W podróży towarzyszyli mu: sekretarz osobisty ks. kanonik dr. Pelegrinetti i ks. dr. W. Kępiński, szambelan Ojca Św. i kapelan Ex. ks. Arcybiskupa Metropolity Al. Kakowskiego. W Łowiczu na dworcu kolejowym, wysłannika papieskiego powitał Dziekan Łowicki, ks. Kanonik J.Niemira, który powiózł Dostojnika Kościelnego do par. Chruślin, gdzie J. E. Mons. Ratti odbył uroczysty ingres do kościoła w towarzystwie J.E. ks. Arcybiskupa Warszawskiego Aleksandra Kakowskiego, który dokonywał kanonicznej wizytacji w kilku parafiach dekanatu łowickiego: Chruślin ,Sobota ,Bielawy ,Stary Waliszew i Mąkolice .
Na powitanie Dostojnego Gościa na trzy wiorsty przed Chruślinem wyjechała banderia Księżaków w liczbie 120 koni w odświętnych swych strojach, doprowadzając Dostojnika do samego kościoła. O wiorstę przed Chruślinem orkiestra ze Zdun grała kantatę, a połączone banderie z parafii z Soboty Sobockiej i Chruślińskiej z p. Stokowskim na czele przepięknych strojach witały Dostojnego Gościa . Przy pierwszej bramie wystawionej na cześć Nuncjusza ,podali chleb i sól gospodarze wraz z p. Grabińskim ,a mowę wygłosił Feliks Kaźmierski gospodarz z Guźni. Drugą bramę otoczyła zwartym szeregiem młodzież parafii na czele z nauczycielami i szpalerem Straży Ogniowej z Bochenia, Chruślina i Gaju - tu przemówił strażak Józef Burzyński, gospodarz z Bochenia ,przy wejściu do kościoła Nuncjuszowi wręczył klucze Świątyni - po czym wszyscy z pieśnią "Kto się w opiekę" weszli do kościoła. Nuncjusz udzielił błogosławieństwa ,a następnie zajął tron przy ołtarzu po prawej stronie .Po chwili J. E. ks. Dr Kakowski, przemówił po łacinie ,scharakteryzował lud Księstwa Łowickiego ,a w szczególności lud Chruślińskiej parafii ,wspomniał o dziejach uszkodzonego w czasie wojny tutejszego kościoła i przedstawił ,że lud tutejszy zachował czystość wiary i pielęgnuje tradycje narodowe. W odpowiedzi na to J.E Nuncjusz papieski przemówił do zebranych w świątyni po łacinie, którą potem przetłumaczył ludowi na język polski Arcybiskup Warszawski Aleksander Kakowski. Nuncjusz papieski wyraża radość wielką, że mógł przybyć do Polski, pragnie bliżej zapoznać się z potrzebami ludu naszego, poznać jego zwyczaje i obyczaje i to, co widział własnymi oczami, opowie Ojcu Świętemu. W czasie swej mowy dodał, że Papież współczuje niedoli naszego narodu, życzy nam szczęśliwego odrodzenia i przesyła apostolskie błogosławieństwo. Po krótkim wypoczynku na plebani udał się do Walewic, do pp. Grabińskich, gdzie przebywał przez dwa dni .
Państwo Grabińscy z dziećmi, od lewej Władysław, Jan, Stanisław, Róża i Maria (1930)
Nazajutrz przybył znowu ks. Mons. Ratti do Chruślina, odprawił uroczystą summę, udzielił błogosławieństwa papieskiego z zupełnym odpustem zgromadzonemu ludowi ,udzielił bierzmowania przeszło 1200 osobom ,zwiedził kościół i zakrystię ,a popołudniu wygłosił w plebani konferencję do przybyłych kapłanów . Dostojnych Gości podejmował na plebani proboszcz miejscowy wraz z p. Grabińscy z Walewic i gospodarze z parafii Chruślińskiej ,a mianowicie ,Feliks Kaźmierski z Guźni, Andrzej Bryk z Bochenia ,Stanisław Kubiak z Chruślina i wybrany jako delegat przez Zarząd Straży Ogniowych i nauczycieli ,Jan Flis z Bochenia .Nastała chwila pożegnania. Zrobił się ścisk wielki. Wszyscy otoczyli plebanię, a każdy chciał jeszcze raz przyjrzeć się Nuncjuszowi. Przez tłum zebranych przedostały się Ewa Wielec i Katarzyna Kubiak i w podarunku dały Nuncjuszowi wełniak Księżacki za nimi Stanisława Rybusówna z Bochenia i Prakseda Kubiakówna z Chruślina w imieniu młodzieży ofiarowały dwa przepiękne fartuchy i wstążki łowickie i ozdobne wycinanki .Zrobiło się gwarno z tłumu słychać serdeczne :
''Niech żyje Nuncjusz Papieski''
Banderie stanęły w pół kole ,straż ogniowa zrobiła szpaler i do wszystkich przemówił J. E. ks. Dr . Kakowski ,a następnie J.E. Ambrogio Damiano Achille Ratti .Wtedy podszedł z delegatami ,Jan Urbanek z Bochenia, i w imieniu parafian dziękował Nuncjuszowi za przybycie do Chruślina i podał naprędce napisaną depeszę do Ojca Świętego. Nuncjusz papieski wzruszony odpowiedział, że depeszę zaraz wyśle a sam opowie Papieżowi o tym co widział w Polsce i na Księstwie Łowickim ,następnie udzielił b/błogosławieństwa , a ze wszystkich piersi wzbił się głos potężny:
"Niech żyje papież''
''Niech żyje Nuncjusz ''
"Niech żyje Polska"!
Wieczorem tego dnia znowu udał się na wypoczynek do Walewic do pp. Grabińskich .Następnego dnia to jest w Sobotę rano odprawił Mszę św. w domowej kaplicy w Walewicach, po czym odwiedził sąsiedni kościół parafialny w Sobocie i miejscowego kolatora , p. Stanisława Stokowskiego , skąd wróciwszy do Walewic , po obiedzie, powrócił do Łowicza, aby udać się w dalszą podróż. Z Walewic do Chruślina odprowadziła J.E. Mons. Rattiego miejscowa liczna banderia, zaś do Łowicza p. Stokowski na czele ośmiu Księżaków w różnych strojach. W Łowiczu J.E. ks. Ratti zwiedził szpital św. Tadeusza ,plebanię i kościół św. Ducha, oraz Kolegiatę, stąd udał się na dworzec kolejowy odprowadzony przez ks. Kanonika J. Niemirę, oraz ks. Stypułkowskiego i Majewskiego, wikariuszów kolegiaty. Na dworcu pożegnany przez duchowieństwo, p. Stokowskiego i przybyłych Księżaków J.E.Mons. Ratti z towarzyszącym mu kapelanem ks. dr. Pelegrinatti, oraz ks. dr. W. Kępińskim, odjechał do Włocławka, a następnie do Płocka.
Kościół - Św. Apostołów Piotra i Pawła w Sobocie
Dnia 25 kwietnia 1918 r. monsinior Achilles Ratti został mianowany przez papieża Benedykta XV wizytatorem na ziemie polskie i litewskie, a kilka miesięcy później, kiedy Polska odzyskała niepodległość – nuncjuszem apostolskim w Polsce. Było to uznanie faktu, że Polska, mimo okupacji państw centralnych, jest znowu organizmem państwowym. Achilles Ratti jechał do Polski przez Wiedeń, gdzie spotkał się z biskupem krakowskim – Adamem Sapiehą oraz prałatem Henrykiem Przeździeckim. Ci poinformowali go o sytuacji na terenach Królestwa Polskiego. Do Warszawy przybył na początku czerwca 1918 r., w samo święto Bożego Ciała, i wziął udział w warszawskiej procesji. Bardzo szybko wspiął się na wyżyny hierarchii kościelnej: 1919 r. – sakra biskupia, 1921 r. kardynalska, 1922 r. – pontyfikat. Po śmierci Benedykta XV – 22 stycznia 1922 r. – kardynałowie zebrani na konklawe wybrali byłego nuncjusza w Polsce na papieża. Obrał wówczas imię – Pius XI. Jako wizytator apostolski, a potem nuncjusz, miał pełnić funkcję łącznika między papieżem a Episkopatem Polski. Swoją misję dyplomatyczną na polskiej ziemi rozpoczął od pielgrzymki na Jasną Górę 15 sierpnia 1918 r Pobyt Achillesa Rattiego przypadł na trudne czasy dla Polski, na końcowe zmagania walk wyzwoleńczych i euforię wyzwolenia ,kiedy nasza Ojczyzna dźwigała się po 123 latach z niewoli i na nowo zaistniała na mapie Europy.
„Konsekrowany jestem na polskiej ziemi, przez Polaka, uważać się odtąd będę za polskiego biskupa i słowu temu wierny pozostanę”.
Słowa te powiedział podczas spotkania w Pałacu Prymasowskim 28 października 1919 roku ,tego samego dnia przyjął sakrę biskupią w archikatedrze warszawskiej w obecności wszystkich polskich biskupów, oraz władz państwowych.
/J.E.Ambrogio Damiano Achille Ratti //J. E. ks. Dr .Aleksander Kakowski
Kustodia w Łowiczu









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz